Znajdziemy takie okresy w roku, które negatywnie wyróżniają się w naszej świadomości. Jeżeli nie żyjemy na tropikalnej wyspie w okolicach równika, to prawdopodobnie listopad należy do jednego z najmniej lubianych. Stanowi najgorszy moment pomiędzy ostatnimi podrygami lata i Świętami, a dodatkowo przez warunki pogodowe obfituje w wiele różnych chorób.

Katar i kaszel

Najczęściej spotykane objawy każdego, kto spędza chociaż trochę czasu na powietrzu w trakcie jesiennego marazmu. Temperatura spada dość nagle i drastycznie, na co nasze organizmy praktycznie nigdy nie są przygotowane. Często bagatelizujemy pierwsze objawy, jednak nie zawsze. Kaszel u niemowląt powoduje duży stres każdego rodzica, ponieważ w gruncie rzeczy najczęściej szukamy trochę po omacku. Dlatego właśnie tak bardzo denerwujemy się za każdym razem, kiedy któraś z naszych pociech odczuwa jakiekolwiek objawy przeziębienia. W przypadku własnego organizmu mamy jednak nieco luźniejsze podejście i często bagatelizujemy pierwsze objawy. W efekcie dopuszczamy do rozwoju choroby, z którą potem będziemy się męczyć przez długie tygodnie.

Dlaczego tak się dzieje?

Trudno nie zauważyć, że nie chorujemy tak często w miesiącach wiosennych i letnich. Oczywiście alergikom dokucza katar oraz łzawiące oczy, aczkolwiek wynika to z pylenia roślin, które najczęściej w maju najbardziej się rozwijają. Październik i listopad to czas, w którym praktycznie w mgnieniu oka spada temperatura. Dni robią się coraz krótsze, dlatego Słońce nie jest w stanie nagrzewać naszej półkuli ziemskiej. Jeżeli dodamy do tego ogromny wpływ mas powietrza nadciągających z Arktyki oraz Skandynawii, otrzymamy efekt w postaci mroźnej, nieprzyjemnej aury. Najczęściej chorujemy przez niewłaściwy ubiór. Bardzo ciężko przestawiamy się z letnich, cienkich kurtek na grube, zimowe płaszcze z szalikami i czapkami. Z tego właśnie powodu tak łatwo dostać pierwszych objawów lekkiego przeziębienia, które potem mogą przerodzić się w coś znacznie bardziej poważnego.

Jak z tym sobie poradzić?

Wizyta u lekarza z pewnością nie zaszkodzi. Specjaliści w dziedzinie zdrowia mogą wydatnie pomóc z naszymi objawami, przypisując nam potrzebne leki oraz wypisując kilkudniowe zwolnienie ze szkoły lub z pracy. Oczywiście każdy z nas ma jednak swoje znane metody, które od praktycznie zawsze pomagają nam radzić sobie z przeziębieniem lub grypą. Najczęściej spotyka się osoby spędzające wolne dni w grubych dresach, które piją herbatę z miodem lub gorącą wodę z cytrynem i imbirem.